Stylizacje Wpis

Jak się ubrać na jesienne wesele? – sukienka Zaful

10 października 2016

Zdecydowanie nie jestem weselnym wyjadaczem. Ilość przyjęć poślubnych, w których miałam okazję uczestniczyć mogę policzyć na palcach obu rąk. Do tego w miniony weekend miałam swój pierwszy raz jeśli chodzi o imprezę jesienną. Kolorowe liście, słońce świecące ciepłymi barwami – może być na serio ciekawie. Szkoda tylko, że tym razem aurę zdominowała niekończąca się mżawka. Ale absolutnie nie zepsuło to ani uroczystości ani przyjęcia.

Wesela to świetna okazja do wystrojenia się. Obserwując gości w sobotę miałam wręcz wrażenie, że niektórzy słowo „strojenie się” traktują zbyt dosłownie. Fryzjerzy i wizażyści na pewno sporo zarobili. Patrząc nawet na niektóre fryzury i makijaże miałam wrażenie, że nasza cudna panna młoda, która postawiła na delikatniejszy i bardziej naturalny look, ginie gdzieś w morzu sztucznych rzęs, lakieru do włosów i tapirów.

   SONY DSC

Sama staram się ubierać na wesela raczej wygodnie niż ekstremalnie efektownie. Nie zawsze jest to sukienka, czasem wybieram bluzkę ze spódnicą, czasem kombinezon. Nie uznaję zakazanych kolorów, chociaż kontrowersyjna czerń i biel rzadko u mnie goszczą, ze względu na to, że to nie są moje barwy. Zwykle stawiam na prosty krój i wzory. Zawsze pamiętam o odpowiedniej do kościoła długości dołu i rękawów oraz głębokości dekoltu. Wesele to jedzenie i tańce – kreacja nie może krępować ruchów oraz niebezpiecznie podciągać się na parkiecie. Musi dobrze wyglądać zarówno z wysokimi butami jak i balerinami na zmianę. Zostawmy trochę luzu w sukience czy spódnicy w okolicach brzucha, aby zmieściło nam się do niego sporo pysznego jedzonka bez uszczerbku na estetyce stylizacji – unikniemy efektu baleronu.

SONY DSC

Przy wybieraniu stroju na jesienne wesele pojawia się jeszcze kilka dodatkowych kryteriów, które warto wziąć pod uwagę. Nasz strój imprezowy musi pasować do kurtki lub płaszcza, a także do rajstop – czasem nawet czarnych, grubych, kryjących, z których niestety jesienią już zrezygnować nie możemy. Co za tym idzie buty również musimy mieć z zakrytymi palcami.

Powiem szczerze, że to jesienne wesele było dla mnie małym wyzwaniem jeśli chodzi o dobór kreacji. Na szczęście z odpowiednim wyprzedzeniem (na tyle dużym, żebym nie panikowała o brak kiecy) skontaktował się ze mną sklep Zaful z propozycją współpracy. Gdy tylko zaczęłam oglądać masy cudnych sukienek, wiedziałam, że znajdę tam również coś na tę ważną okazję. Wybrałam granatowo-białą sukienkę w zygzaki, o bezpiecznym kroju w literkę A. Spełniała wszystkie warunki: zabudowany dekolt, rękawek, który ukryje moje niezbyt piękne ramiona, długość midi, odcięcie w talii. Zaful jest chyba jednym tego typu sklepem, w którym bez problemu i długiego szukania dostaję swój rozmiar, a długości sukienek odpowiadają moim oczekiwaniom.

SONY DSC

Do sukienki dobrałam neutralne, czarne dodatki. We włosy wpięłam kwiatek w kolorze przewodnim wesela, o którym wiedziałam wcześniej. Na siebie zarzuciłam jedyny w miarę elegancki płaszcz jaki posiadam. Ale całkiem dobrze – na zasadzie monochromów – skomponował się z kiecką.

Zdjęcia robiłam na poprawinach, gdyż pierwszego dnia mżawka, spóźnienie, a następnie zapadające szybko ciemności uniemożliwiły mi mini sesję. Różnice? Na ceremonii miałam lekko pokręcone włosy, mocniejszy makijaż, małe kolczyki z czerwonym oczkiem oraz delikatną celebrytkę na ręce. No i oczywiście większość dnia spędziłam jednak w balerinach. Główny zestaw poprawinowy niebawem również zagości na blogu.

SONY DSC

dress zaful

shoes pantofelek24

coat sh 1 zł

clutch kiabi

flower aliexpress 2,71 zł

Wszystkie moje stylizacje weselne z ostatnich kilku lat znajdziecie w archiwum bloga.

A Wy co wybieracie na wesela poza sezonem letnim?