Eventy Wpis

Targi Size+

23 czerwca 2015

Stali czytelnicy bloga wiedzą, że zwykle mam problemy z pisaniem relacji z różnych eventów, w których miałam zaszczyt uczestniczyć. Unikam więc ich jak ognia. Jednak dzisiaj po prostu muszę Wam przybliżyć pewne świetne przedsięwzięcie.

Targi Size+

13/14.06 Warszawa druga edycja Targów Size+

Masa wystawców: ciuszki, bielizna, dodatki, biżuteria, jedzonko, porady stylisty, pokazy mody, warsztaty. Absolutnie wszyscy stanęli na wysokości zadania, oprócz odwiedzających… Ale wszystko po kolei.

targi size+

fot. mój kalkulator

Do branży plus size trafiłam przez agencję modelek Maxilook na początku zeszłego roku. Do tego czasu jedynie obijało mi się o uszy, ze coś takiego istnieje na zachodzie, a w Polsce dopiero raczkuje. Ja sama nigdy nie myślałam o sobie jako „plus size”, chociaż do chudzinek nie należę. We wszystkich sklepach jestem w stanie dostać swój rozmiar ciuchów, na ulicy nikt nie wytyka mnie palcami, w szkole nie wyzywano mnie od grubasów. Żyłam więc w idealnej nieświadomości z jakimi problemami stykają się na co dzień osoby tęższe ode mnie. Oczy zaczęły mi się otwierać dopiero gdy poznałam cudowne dziewczyny z agencji, polubiłam kilka fanpage’y wspierających krągłości i natknęłam się tam na straszny jad i hejt. Że to obleśne i promujące otyłość, że przecież takie kobiety nie mogą się czuć ze sobą dobrze mając rozstępy, cellulit i trochę więcej kilogramów od modelek na wybiegach. Zauważyłam jak bardzo nietolerancyjne jest nasze społeczeństwo, jak wielką wodę z głowy zrobiły media.

To właśnie w naszej inności i różnorodności tkwi całe piękno tego świata!

Większe dziewczyny są cudowne, uśmiechnięte, czerpią z życia pełnymi garściami! Nie zapominajmy o tym!

Co do samych targów – bardzo się cieszę, że coraz więcej marek na rynku produkuje piękne, modne, dopasowane ubrania dla dziewczyn powyżej rozmiaru 42. Do tej pory plus sizki musiały mocno się postarać, aby znaleźć w sklepie ładne ubranie nieprzypominające worka. Dzisiaj wystarczy wpaść na targi i zapoznać się z wieloma producentami mody size+, a potem wracać do nich na zakupy. A dla mnie – stojącej na krawędzi normal i plus size to kolejne alternatywy dla mody sieciówkowej, której ostatnio staram się unikać.

A co ja robiłam konkretnie na tych targach?

Ano modelowałam głównie, chodziłam po wybiegu, latałam na przymiarki, dawałam się malować i plotkowałam z koleżankami z agencji. Zostałam również zaadoptowana przez blogerki plus size (w sumie to właśnie ta sytuacja uświadomiła mi, że przecież jestem jedną z nich!) Od dziś dzielnie i z ogromną dumą przyznaję – JESTEM PLUS SIZE I DOBRZE MI Z TYM!

Wy też moje piękne, krągłe czytelniczki się do tego przyznajcie i nie zawiedźcie następnym razem organizatorów swoją niską frekwencją!

targi size+

spotkanie blogerek z marką Andalea fot. http://www.andalea.pl/

targi size+

z pięknościami <3

Zdjęcia podkradzione, ale ja byłam tak zalatana i nieprzygotowana, a do tego chora, że zupełnie olałam sprawę. Mea culpa.

Zdecydowanie więcej fotek i filmików z pokazów znajdziecie na Targi Size+ i u wszystkich wystawców, którzy są tam podlinkowani.

4 komentarze

  • Reply PAulina Sz 23 czerwca 2015 at 14:13

    Fajna impreza! Powinnaś sobie sprawić tą musztardową tunikę ze zdjęcia – świetna!

  • Reply Alicja 23 czerwca 2015 at 14:22

    cóż z tą frekwencja rzeczywiście nie najlepiej było…ale post factum okazało się, ze gros zainteresowanych nie miało pojęcia o ich istnieniu. Urocze skądinąd organizatorki nie dotarły do brzydko mówiąc targetu…, a szkoda i to szkoda obopólna… może za rok 🙂

  • Reply Patrycja Fashion 23 czerwca 2015 at 19:57

    Kasia wyglądałaś pięknie;)

  • Reply Katsuumi 24 czerwca 2015 at 13:41

    Ubrania plus size coraz ładniejsze – i dobrze 🙂 :*

  • Leave a Reply