Melduję wykonanie misji „studia”. Wczoraj oficjalnie zakończyłam swoją edukację. Miałam w związku z tym mały zapierdziel, więc od 100 lat nie było wpisu. A jutro lecę na urlop! Postaram się jednak być z Wami w kontakcie poprzez instagram. Mam również w planach zaplanowanie kilku wpisów – mam nadzieję, że mi to wyjdzie.

COWBOY OUTFIT

Jaki jest najmocniejszy trend sezonu? Wystarczy przelecieć się po sklepach lub blogach, żeby zobaczyć, że boho i lata 70 zdominują ulice w tym sezonie. Zamiast się cieszyć, że będę mogła podziwiać stylówki w swoim ulubionym stylu, ubolewam na tym faktem niezmiernie. Lubię być oryginalna, wyglądać inaczej, ale chyba tym razem nie będzie mi dane.

cowboy outfit

czytaj dalej

Dandys dzisiaj ze mnie, ale zanim przejdziemy do ciuchów to… Ekstremalnie dużo się ostatnio dzieje w moim życiu. Przede mną ogromne zmiany, a to wszystko tylko w 10 dni! Oby wszystko wyszło zgodnie z planami i oby na lepsze. Szczegóły będę stopniowo ujawniać na instagramie także zapraszam do „followowania” @marionetkamody.

A’la Dandys

Niedawno pisałam Wam, że trochę świruję na punkcie zestawów w „faceckim” stylu. Dzisiaj tego kolejny przykład. Klasyka: biała koszula, czarne spodnie, najbanalniejsze czółenka. Co w tym nowego i odkrywczego? Ano dodatki – zegarek na bransolecie, fikuśny kapelusz, pierzasty sweter i złote szelki po jakimś dziadku z Wielkiej Brytanii lub Skandynawii – zależy skąd akurat był towar w lumpeksie. Leżały u mnie w szafie dłuuugo, zanim w końcu znalazłam na nie pomysł – jakże niesamowicie oryginalny, ale serio długo mi to zajęło. Ale drogi dziadku Johnie lub Svenie, jeśli patrzysz na mnie z nieba, wiedz, że Twoje szelki są w dobrych rękach i trzymają dobre spodnie.

Kolejne piękne foty wykonała Kinga Makulska <3

dandys look

czytaj dalej

Dzisiaj już idę w kierunku wiosny z gołą nóżką. Zdjęcia to pełen spontan. Miała być sesja z pewną zawodową ubijaczką masła. Dziewczę nas wystawiło – my już byłyśmy na miejscu z aparatem i stylówkami. Ja nie miałam makijażu, włosy żyły własnym życiem, w to, w co się wcisnęłam to się wcisnęłam – efekty poniżej.

CZARNA MAXI (MAMBA/WDOWA – co kto woli)

W nawiązaniu do wstępu powiem jeszcze, że może niekoniecznie jest to stylizacja codzienna. Suknia jest dosyć elegancka, buty zadziorne, a czapa w towarzystwie okularów wszystko olewają. Całość wyszła streetowo, luźno – może na jakiś wernisaż, może na targi mody.

Piękne foty wykonała Kinga Makulska

czarna maxi czytaj dalej

O i znowu smętnie wyglądam i smętną mam minę. Pogoda za oknem też smętna, chociaż wtedy był piękny, bardzo ciepły dzień.

Skórzana kurtka i kamizelka

No cóż za obrzydliwy banał. Jestem super odkrywczą fashionistką. Czekam na brawa za to przełomowe połączenie, bo wpadłam na nie dopiero teraz. Nie mam parcia na trendy, o gazetach szmatowych dawno zapomniałam, do sklepów wybywam tylko gdy latam za ciuchami na sesje. Chociaż z pewnego źródła dowiedziałam się, że hitem sezonu będą wczesne lata 70, dzwony, frędzle, zamsz, boho – co ja zrobię? Będę tak modna, że nikt nie uwierzy w moją wiarygodność…

skórzana kurtka i kamizelka

czytaj dalej

Dzisiaj poudaję wierną kibickę reprezentacji Holandii w piłce nożnej. Ale tak na serio to sportu nienawidzę oglądać jak niczego innego – Trudne sprawy są duuużo bardziej interesujące. Jestem ignorantem sportowym, nie czerpię żadnej satysfakcji ze zwycięstw Polaków. Absolutnie jest mi wszystko jedno. No ale nie o tym.

Pomarańczowa spódnica bez dodatkowych znaczeń

Tak sobie wykombinowałam, że zaczynam nosić kolory. Bardzo odkrywcze postanowienie na wiosnę, ale i tak mi nie wychodzi. Cały czas latam w beżach, brązach, czerniach i szarościach. Nawet jak ubiorę się w kolor to i tak przygaszę go czym burym. No i właśnie tak jest dzisiaj i tak będzie przez kilka najbliższych postów. Kto zna się na psychologii i wysnuje z tego jakiś przybijający wniosek?

fot. Patrycja

pomarańczowa spódnica

czytaj dalej